Spis treści:
- Sztuczna inteligencja w kontekście twórczości
- Różnica między AI a twórcą „czysto” ludzkim
- Pojęcie utworu i twórcy
- Czy sztuczna inteligencja może być autorem utworu?
- Stanowisko doktryny i praktyki międzynarodowej
- Treści wygenerowane przez AI bez istotnego udziału człowieka
- Znaczenie umów i regulaminów
- Trenowanie AI a wykorzystanie cudzych utworów
- Granice legalnego wykorzystywania utworów
- Znaczenie dla ochrony twórców i rozwoju AI
- AI a naruszenie praw autorskich
- Plagiat a treści generowane przez AI
- Odpowiedzialność dostawców systemów AI
- Regulacje i kierunki rozwoju prawa autorskiego
- Brak uznania AI za podmiot prawa autorskiego
Dynamiczny rozwój AI w ostatnich latach znacząco zmienił sposób tworzenia i rozpowszechniania treści. Narzędzia na niej oparte są dziś powszechnie wykorzystywane do generowania tekstów, grafik, muzyki, filmów czy kodu komputerowego, a ich jakość coraz częściej dorównuje lub nawet przewyższa efekty pracy człowieka. Zjawisko to rodzi istotne pytania nie tylko natury technologicznej czy etycznej, lecz także prawnej.
Prawo autorskie, którego podstawowe założenia powstawały w czasach, gdy twórczość była nierozerwalnie związana z działalnością człowieka, staje przed nowymi wyzwaniami. Kluczowe pojęcia, takie jak „utwór”, „twórca” czy „oryginalność”, nie zawsze łatwo zastosować do treści generowanych przez algorytmy. Pojawia się wątpliwość, czy i w jakim zakresie wytwory sztucznej inteligencji mogą podlegać ochronie prawnoautorskiej oraz komu ewentualnie przysługują prawa do takich treści.
Dodatkowym problemem jest sposób działania systemów AI, które uczą się na ogromnych zbiorach danych, często zawierających utwory chronione prawem autorskim. Budzi to pytania o legalność wykorzystywania takich danych i o ochronę interesów pierwotnych twórców. W praktyce prowadzi to do licznych sporów i prób dostosowania obowiązujących regulacji do nowej rzeczywistości technologicznej.
Sztuczna inteligencja w kontekście twórczości
Sztuczna inteligencja (AI, z ang. Artificial Intelligence) to szerokie pojęcie technologiczne i naukowe, obejmujące systemy i programy komputerowe, które analizują dane, uczą się na ich podstawie i wykonują zadania, które tradycyjnie wymagały ludzkiej inteligencji. Wykorzystuje ona zaawansowane algorytmy i moc obliczeniową, by przetwarzać informacje autonomicznie, przewidywać wyniki lub podejmować decyzje na podstawie wzorców wykrytych w danych wejściowych. Dotychczas nie została opracowana jeszcze powszechnie przyjęta prawna definicja AI w ustawodawstwach państwowych czy międzynarodowych, jednak podejście techniczne jest szeroko stosowane w politykach i strategiach rządowych (tinyurl.com/govwebai [dostęp: 14.01.2026]).
W kontekście twórczości kluczowym typem AI jest tzw. generatywna sztuczna inteligencja (ang. Generative AI). Jest to podzbiór AI, który jest w stanie tworzyć nowe treści na podstawie wzorców i danych, na których został wytrenowany. W przeciwieństwie do klasycznych systemów analizujących dane generatywna AI jest projektowana tak, aby generować nową zawartość, np. tekst, obrazy, muzykę czy kod, czyli to, z czego większość z nas korzysta na co dzień.
Różnica między AI a twórcą „czysto” ludzkim
Należy podkreślić, że chociaż generatywna AI może tworzyć nowe treści, nie posiada własnej świadomości, intencji ani prawnej podmiotowości. Systemy te funkcjonują na podstawie danych i algorytmów zaprojektowanych przez ludzi i nie wykazują właściwości twórczości w sensie ludzkim jak zamiar artystyczny czy cecha wciąż jednak przypisywana wyłącznie człowiekowi, jaką jest kreatywność.
W kontekście prawa autorskiego te różnice mają fundamentalne znaczenie, ponieważ gałąź prawa autorskiego historycznie łączy przedmiot ochrony z działaniem twórcy-człowieka. Wciąż pozostaje to jednym z głównych wyzwań przy próbach dostosowania istniejących przepisów do współczesnych narzędzi AI.
Prawo autorskie stanowi jeden z fundamentów systemu ochrony własności intelektualnej, którego zasadniczym celem jest zabezpieczenie rezultatów twórczej działalności człowieka. W polskim porządku prawnym podstawowym aktem normatywnym regulującym tę materię jest ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: upapp), której rozwiązania pozostają spójne z regulacjami prawa Unii Europejskiej oraz zobowiązaniami międzynarodowymi wynikającymi m.in. z Konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych.
Pojęcie utworu i twórcy
Zgodnie z art. 1 ust. 1 upapp przedmiotem ochrony prawa autorskiego jest utwór, rozumiany jako każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Definicja ta ma charakter otwarty i technologicznie neutralny, co umożliwia jej stosowanie do różnorodnych form ekspresji, w tym powstających przy wykorzystaniu nowych technologii.
W doktrynie i orzecznictwie konsekwentnie wskazuje się, że przesłankami sine qua non uznania danego wytworu za utwór jest istnienie elementu twórczego oraz indywidualnego charakteru, rozumianego jako rezultat swobodnych i kreatywnych wyborów autora. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie podkreślał, że utwór podlega ochronie wyłącznie wtedy, gdy stanowi własną intelektualną twórczość autora, co zakłada możliwość wyrażenia osobowości twórcy w danym wytworze.
Zgodnie natomiast z art. 8 ust. 1 upapp twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości, przy czym domniemanie to odnosi się wyłącznie do osoby fizycznej. Konstrukcja tej definicji jednoznacznie przesądza, że podmiotem praw autorskich może być wyłącznie człowiek, a nie byt techniczny czy organizacyjny. Prawo autorskie opiera się bowiem na założeniu, zgodnie z którym twórczość jest rezultatem ludzkiej aktywności intelektualnej, obejmującej świadome, celowe i kreatywne działanie. Pogląd ten jest powszechnie akceptowany zarówno w doktrynie prawa autorskiego, jak i w orzecznictwie sądów krajowych oraz TSUE.
Warto zwrócić uwagę, że prawo autorskie przyznaje twórcy dwa zasadnicze zespoły uprawnień:
- autorskie prawa osobiste – chronią niemajątkową więź twórcy z utworem, w szczególności prawo do autorstwa, oznaczenia utworu swoim nazwiskiem, nienaruszalności treści i formy utworu oraz nadzoru nad sposobem jego wykorzystania; prawa te mają charakter niezbywalny i nieograniczony w czasie;
- autorskie prawa majątkowe – umożliwiają twórcy korzystanie z utworu i rozporządzanie nim na określonych polach eksploatacji oraz czerpanie z tego tytułu korzyści ekonomicznych; prawa te są zbywalne i podlegają ograniczeniu czasowemu.
Klasyczna konstrukcja prawa autorskiego oparta na pojęciach utworu i twórcy zakłada istnienie podmiotu zdolnego do podejmowania autonomicznych decyzji twórczych i ponoszenia odpowiedzialności prawnej. W związku z tym systemy sztucznej inteligencji, jako narzędzia pozbawione podmiotowości prawnej i zdolności do wyrażania własnej intelektualnej twórczości, nie mogą zostać uznane za twórców w rozumieniu obowiązujących przepisów. Powyższa teza stanowi punkt wyjścia do dalszych rozważań dotyczących autorstwa, ochrony i odpowiedzialności prawnej w odniesieniu do treści generowanych przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Czy sztuczna inteligencja może być autorem utworu?
Jednym z kluczowych problemów na styku prawa autorskiego i sztucznej inteligencji jest kwestia możliwości uznania systemu AI za autora utworu. Zagadnienie to budzi zainteresowanie w doktrynie i w debacie publicznej, jednak na gruncie obowiązujących regulacji prawnych odpowiedź na to pytanie pozostaje jednoznaczna.
Podstawową przeszkodą w uznaniu sztucznej inteligencji za autora utworu jest jej brak podmiotowości prawnej. Zarówno polskie prawo autorskie, jak i prawo Unii Europejskiej opierają się na założeniu, że twórcą może być wyłącznie człowiek. Systemy AI, jako wytwory technologiczne, nie posiadają zdolności prawnej ani zdolności do czynności prawnych, co wyklucza możliwość przypisania im statusu podmiotu praw i obowiązków.
W konsekwencji AI nie może nabywać praw autorskich ani ponosić odpowiedzialności prawnej, co stanowi jeden z fundamentalnych elementów konstrukcji prawa autorskiego. Próby przypisania autorstwa bytowi niebędącemu osobą fizyczną pozostawałyby w sprzeczności z obowiązującym modelem ochrony twórczości.
W prawie krajowym i unijnym ochrona prawnoautorska jest uzależniona od spełnienia kryterium twórczości rozumianej jako rezultat autonomicznych, kreatywnych wyborów autora. TSUE konsekwentnie wskazuje, że utwór podlega ochronie jedynie wówczas, gdy stanowi „własną intelektualną twórczość autora”, co zakłada istnienie podmiotu zdolnego do wyrażenia swojej osobowości w procesie twórczym.
Systemy sztucznej inteligencji działają na podstawie algorytmów oraz danych treningowych i nie podejmują decyzji w sposób autonomiczny w sensie prawnym czy psychologicznym. Generowane przez nie treści są wynikiem procesów statystycznych i obliczeniowych, a nie świadomego aktu twórczego. Brak intencji twórczej i zdolności do podejmowania swobodnych wyborów wykluczają możliwość uznania AI za autora w rozumieniu prawa autorskiego.
Stanowisko doktryny i praktyki międzynarodowej
W doktrynie prawa autorskiego dominuje pogląd, zgodnie z którym autorstwo może przysługiwać wyłącznie człowiekowi. Większość systemów prawnych, w tym system prawa UE i Stanów Zjednoczonych, konsekwentnie odmawia ochrony prawnoautorskiej utworom, których powstanie nie wiąże się z istotnym wkładem twórczym człowieka.
W praktyce podkreśla się, że nawet jeżeli rezultat działania AI przypomina utwór chroniony, brak ludzkiego autora uniemożliwia objęcie go ochroną prawnoautorską. Wytwory generowane wyłącznie przez sztuczną inteligencję są w takim ujęciu traktowane jako pozostające poza zakresem prawa autorskiego.
Odmowa uznania sztucznej inteligencji za autora utworu prowadzi do istotnych konsekwencji praktycznych. Przede wszystkim oznacza, że treści wygenerowane przez AI bez istotnego udziału człowieka nie korzystają z ochrony prawa autorskiego jako utwory. Brak ochrony oznacza z kolei brak wyłącznych praw do korzystania z takich treści i możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń z tytułu ich naruszenia. Powyższe stanowisko nie wyklucza jednak możliwości objęcia ochroną rezultatów, w procesie powstania których kluczową rolę odegrał człowiek, np. poprzez twórcze kształtowanie danych wejściowych, selekcję wyników bądź dalszą obróbkę materiału wygenerowanego przez AI. Kwestia ta wymaga każdorazowo indywidualnej oceny stopnia wkładu ludzkiego.
Obowiązujące prawo autorskie nie przewiduje i nie dopuszcza takiej konstrukcji. Należy się zatem zastanowić nad tym, komu i na jakiej podstawie mogą przysługiwać prawa do treści generowanych przy wykorzystaniu AI, a także czy i w jakim zakresie konieczna jest modyfikacja obecnych regulacji prawnych.
Treści wygenerowane przez AI bez istotnego udziału człowieka
W sytuacji, w której treść została wygenerowana przez system sztucznej inteligencji w sposób w pełni automatyczny, bez istotnego wkładu twórczego człowieka, brakuje podstaw do objęcia takiego rezultatu ochroną prawnoautorską. W świetle art. 1 upapp i utrwalonej wykładni pojęcia utworu nie jest spełniona przesłanka działalności twórczej o indywidualnym charakterze, skoro nie ma ludzkiego autora. Dlatego tego rodzaju treści należy traktować jako nieobjęte ochroną prawa autorskiego, co oznacza, że nie powstają do nich autorskie prawa osobiste ani majątkowe. Takie wytwory mogą być swobodnie wykorzystywane przez osoby trzecie, o ile nie naruszają innych przepisów prawa, w tym dotyczących dóbr osobistych, tajemnicy przedsiębiorstwa bądź ochrony danych osobowych.
Odmiennie należy ocenić sytuację, w której człowiek korzystający z systemu AI wnosi do procesu generowania treści istotny i kreatywny wkład. Może on polegać na twórczym formułowaniu poleceń, świadomym kształtowaniu parametrów generowanej treści, selekcji wyników, ich modyfikacji lub dalszym opracowaniu.
W doktrynie wskazuje się, że jeżeli udział człowieka ma charakter twórczy i decydujący dla ostatecznego kształtu rezultatu, możliwe jest uznanie takiej osoby za twórcę utworu w rozumieniu prawa autorskiego. W takim przypadku system AI pełni jedynie funkcję narzędzia, analogicznie do programów graficznych czy edytorów tekstu, a nie samodzielnego autora. Wymaga to jednak indywidualnej oceny stopnia autonomii AI i zakresu twórczych decyzji podejmowanych przez człowieka.
Znaczenie umów i regulaminów
W praktyce obrotu gospodarczego istotną rolę odgrywają postanowienia umowne i regulaminy korzystania z systemów AI. Podmioty udostępniające narzędzia AI często regulują w nich kwestie korzystania z wygenerowanych treści, w tym zakres uprawnień użytkownika. Należy jednak podkreślić, że postanowienia umowne nie mogą kreować autorstwa w rozumieniu prawa autorskiego ani przyznawać praw autorskich do treści, które nie spełniają przesłanek uznania za utwór. Umowy mogą natomiast – i powinny – regulować kwestie licencyjne, odpowiedzialność kontraktową bądź zasady korzystania z rezultatów działania AI na płaszczyźnie zobowiązaniowej.
Brak jednoznacznego przypisania praw autorskich do treści generowanych przez AI prowadzi do istotnych konsekwencji praktycznych. Z jednej strony może sprzyjać swobodnemu obiegowi treści i innowacjom, z drugiej – rodzi niepewność prawną co do możliwości ich komercjalizacji oraz ochrony przed nieuprawnionym wykorzystaniem.
W aktualnym stanie prawnym kluczowe znaczenie ma zatem każdorazowa ocena roli człowieka w procesie generowania treści. To właśnie zakres ludzkiego wkładu twórczego pozostaje decydującym kryterium dla ustalenia, czy i komu przysługują prawa do rezultatów powstałych przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Trenowanie AI a wykorzystanie cudzych utworów
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zagadnień łączących kwestie prawa autorskiego i sztucznej inteligencji jest legalność wykorzystywania utworów chronionych prawem autorskim w procesie trenowania modeli AI. Problem ten dotyczy głównie systemów generatywnych, które wymagają analizy bardzo dużych zbiorów danych, obejmujących często teksty, obrazy, nagrania dźwiękowe lub audiowizualne stanowiące cudze utwory.
Proces trenowania sztucznej inteligencji polega na analizie danych w celu identyfikacji wzorców statystycznych i relacji pomiędzy poszczególnymi elementami zbioru. Z perspektywy prawa autorskiego istotne znaczenie ma fakt, że proces ten wiąże się zazwyczaj ze zwielokrotnianiem utworów (np. poprzez ich kopiowanie do baz danych), ich czasowym utrwalaniem w pamięci systemów komputerowych i automatyczną analizą treści.
Czynności te, co do zasady, mieszczą się w zakresie wyłącznych praw majątkowych twórcy, zwłaszcza prawa do zwielokrotniania utworu. Tym samym bez istnienia odpowiedniej podstawy prawnej trenowanie AI na cudzych utworach mogłoby prowadzić do naruszenia prawa autorskiego.
W prawie UE zasadnicze znaczenie dla legalności trenowania AI ma instytucja eksploracji tekstów i danych (TDM, z ang. text and data mining), która została uregulowana w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/790 w sprawie prawa autorskiego na jednolitym rynku cyfrowym (DSM, z ang. Digital Single Market). Dyrektywa ta została implementowana do prawa polskiego poprzez nowelizację upapp.
Dyrektywa DSM wprowadza dwa odrębne wyjątki:
- wyjątek obligatoryjny dla celów badań naukowych;
- wyjątek fakultatywny o charakterze ogólnym, umożliwiający TDM także w celach komercyjnych, o ile uprawniony nie zastrzegł inaczej.
W ramach tych regulacji dopuszcza się zwielokrotnianie utworów w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia eksploracji danych, pod warunkiem posiadania legalnego dostępu do analizowanych treści. Celem tego rozwiązania jest zachowanie równowagi między interesami twórców a potrzebami rozwoju innowacyjnych technologii.
Granice legalnego wykorzystania utworów
Mimo że przepisy dotyczące TDM znacząco rozszerzają możliwości legalnego wykorzystywania cudzych utworów w procesie trenowania AI, nie oznacza to nieograniczonej swobody w tej kwestii. Po pierwsze, warunkiem skorzystania z wyjątku jest posiadanie legalnego dostępu do utworu (np. na podstawie licencji). Po drugie – uprawniony może skutecznie wyłączyć możliwość eksploracji danych poprzez wyraźne zastrzeżenie.
Te wyjątki nie uprawniają do dalszego rozpowszechniania ani publicznego udostępniania utworów wykorzystanych w procesie treningowym. Ochrona ta obejmuje także sytuacje, w których wynik działania AI mógłby prowadzić do odtworzenia istotnych elementów konkretnego utworu.
Istotnym problemem pozostaje ryzyko tzw. pośrednich naruszeń prawa autorskiego, polegających na generowaniu przez AI treści nadmiernie podobnych do utworów wykorzystanych w procesie trenowania. Choć same modele AI nie przechowują utworów w tradycyjnym sensie, istnieje możliwość odtworzenia charakterystycznych fragmentów lub stylu konkretnego twórcy. W takich przypadkach ocena naruszenia prawa autorskiego wymaga analizy rezultatu, a nie samego procesu treningowego. Odpowiedzialność prawna może wówczas spoczywać na podmiocie, który wykorzystuje lub rozpowszechnia wygenerowaną treść, o ile są spełnione przesłanki naruszenia autorskich praw majątkowych.
Znaczenie dla ochrony twórców i rozwoju AI
Regulacje dotyczące trenowania AI na cudzych utworach są próbą pogodzenia dwóch konkurencyjnych wartości:
- ochrony praw twórców;
- wspierania rozwoju nowoczesnych technologii.
W prawie unijnym dopuszcza się eksplorację danych przy jednoczesnym zachowaniu instrumentów ochronnych dla uprawnionych.
W obecnym stanie prawnym kluczowe znaczenie ma transparentność procesów trenowania i możliwość skutecznego egzekwowania praw przez twórców. Kwestia ta pozostaje jednak dynamiczna i stanowi jeden z obszarów najbardziej podatnych na dalsze zmiany legislacyjne i orzecznicze.
AI a naruszenia praw autorskich
Rozwój systemów generatywnej sztucznej inteligencji rodzi istotne ryzyko naruszeń praw autorskich, zarówno na etapie generowania treści, jak i ich dalszego wykorzystywania. Problem ten nie dotyczy samej AI jako bytu technicznego, lecz podmiotów uczestniczących w procesie korzystania z jej rezultatów, które mogą ponosić odpowiedzialność na gruncie obowiązujących przepisów prawa.
Jednym z głównych zagrożeń jest możliwość wygenerowania przez sztuczną inteligencję treści, które wykazują istotne podobieństwo do istniejących już utworów chronionych prawem autorskim. Prawo autorskie nie chroni bowiem idei, stylu ani koncepcji twórczych, lecz konkretny sposób ich wyrażenia, czyli utwór. Oznacza to, że samo inspirowanie się stylem danego twórcy nie stanowi naruszenia, jednak odtworzenie elementów indywidualizujących cudzy utwór może prowadzić do odpowiedzialności prawnej.
Oceny, czy doszło do naruszenia, dokonuje się każdorazowo na podstawie porównania rezultatu z chronionym utworem przy zastosowaniu kryterium istotnych podobieństw. Fakt, że treść została wygenerowana przez AI, nie wyłącza możliwości uznania jej za naruszającą cudze prawa autorskie.
Plagiat a treści generowane przez AI
Na gruncie prawa autorskiego pojęcie plagiatu odnosi się do bezprawnego przypisania sobie autorstwa cudzego utworu lub jego istotnych fragmentów. Jeżeli wygenerowana przez AI treść stanowi w całości lub w części opracowanie cudzego utworu bez zgody uprawnionego, jej wykorzystanie może zostać zakwalifikowane jako naruszenie autorskich praw majątkowych, niezależnie od braku świadomości użytkownika co do pochodzenia treści.
W doktrynie podkreśla się, że odpowiedzialność za plagiat lub inne naruszenie praw autorskich ma charakter obiektywny i nie jest uzależniona od zamiaru naruszenia. Tym samym korzystanie z narzędzi AI nie zwalnia użytkownika z obowiązku zachowania należytej staranności.
Zasadnicza odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich związana z treściami generowanymi przez AI spoczywa na podmiocie, który decyduje o ich wykorzystaniu lub rozpowszechnieniu. To użytkownik systemu AI eksploatuje utwór w rozumieniu prawa autorskiego, np. poprzez jego publikację, zwielokrotnienie lub wprowadzenie do obrotu.
Jeżeli wygenerowana treść narusza cudze prawa autorskie, użytkownik może ponosić odpowiedzialność cywilnoprawną, w tym obowiązek zaprzestania naruszeń, usunięcia ich skutków i naprawienia szkody. Odpowiedzialność ta powstaje niezależnie od tego, czy naruszenie było efektem działania algorytmu.
Odpowiedzialność dostawców systemów AI
Kwestia odpowiedzialności podmiotów tworzących i udostępniających systemy AI jest oceniana odrębnie. Na gruncie obowiązującego prawa autorskiego brakuje podstaw do automatycznego przypisywania im odpowiedzialności za każde naruszenie wynikające z wykorzystania wygenerowanych treści. Odpowiedzialność ta może jednak powstać w sytuacji, w której dostawca systemu:
- zachęca do naruszania prawa;
- nie dochowuje należytej staranności w zakresie projektowania mechanizmów zabezpieczających;
- sam wykorzystuje treści naruszające prawa autorskie.
Zasadniczo jednak odpowiedzialność dostawców AI nie ma charakteru pierwotnego, lecz zależy od konkretnych okoliczności danego przypadku i relacji umownych z użytkownikami.
Istotnym wyzwaniem w sprawach dotyczących naruszeń praw autorskich z udziałem AI są problemy dowodowe. Trudności może sprawiać ustalenie tego, jaki jest stopień podobieństwa wygenerowanej treści do chronionego utworu, jakie są źródła danych wykorzystanych w procesie trenowania modelu i zakresu ingerencji człowieka w proces generowania treści.
Ciężar dowodu w postępowaniach o naruszenie praw autorskich spoczywa na podmiocie dochodzącym ochrony. Złożoność technologiczna systemów AI może jednak utrudniać wykazanie bezpośredniego związku między konkretnym utworem a rezultatem działania algorytmu.
Z perspektywy praktyki stosowania prawa autorskiego treści generowane przez AI nie tworzą nowej kategorii naruszeń, lecz mieszczą się w ramach już istniejących konstrukcji prawnych. Kluczowe znaczenie zachowują klasyczne kryteria oceny naruszenia, takie jak zakres podobieństwa, sposób eksploatacji i brak zgody uprawnionego.
W konsekwencji sztuczna inteligencja nie eliminuje odpowiedzialności prawnej, lecz przesuwa punkt ciężkości na użytkowników i podmioty korzystające z jej rezultatów, co potwierdza aktualność tradycyjnych zasad prawa autorskiego również w realiach technologii AI.
Regulacje prawne i kierunki rozwoju prawa autorskiego
Dynamiczny rozwój systemów AI ujawnił ograniczenia tradycyjnych konstrukcji prawa autorskiego, które były projektowane z myślą o twórczości człowieka. W odpowiedzi na te wyzwania ustawodawcy unijny i krajowy podejmują działania zmierzające do uzupełnienia istniejących już norm prawnych przy jednoczesnym zachowaniu fundamentalnych zasad ochrony twórczości.
Prawo UE nie wprowadza obecnie odrębnego reżimu prawnoautorskiego dla treści generowanych przez AI. O ile treści spełniają przesłanki utworu, o tyle ich ochrona jest oceniana na podstawie ogólnych zasad prawa autorskiego, zwłaszcza kryterium własnej intelektualnej twórczości autora.
Ustawodawca unijny dostrzegł potrzebę uregulowania procesów związanych z funkcjonowaniem AI w szerszym kontekście prawnym. Wyrazem tego jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie sztucznej inteligencji (AI Act), które ustanawia horyzontalne ramy prawne dla projektowania, wdrażania i stosowania systemów AI w Unii Europejskiej.
Brak uznania AI za podmiot prawa autorskiego
Nadanie sztucznej inteligencji statusu podmiotu prawa nie jest przewidziane ani w AI Act, ani w innych obowiązujących aktach prawa UE. Ustawodawca unijny konsekwentnie przyjmuje model, w którym odpowiedzialność za działanie systemów AI ponoszą ludzie i podmioty je projektujące, wdrażające lub wykorzystujące. Takie podejście pozostaje spójne z obowiązującym prawem autorskim, które nie dopuszcza możliwości uznania AI za autora utworu. Regulacje unijne potwierdzają tym samym antropocentryczny charakter ochrony prawnoautorskiej.
W literaturze przedmiotu i dokumentach programowych instytucji UE wskazuje się, że dalszy rozwój prawa autorskiego w kontekście AI powinien zmierzać nie tyle do redefinicji pojęcia autora, co do doprecyzowania zasad legalnego wykorzystywania utworów w procesach trenowania AI, wzmocnienia mechanizmów transparentności i rozliczalności, a także zapewnienia skutecznych środków ochrony praw twórców w środowisku cyfrowym.
Dotychczasowe działania legislacyjne sugerują, że ustawodawca unijny dąży do zachowania ciągłości systemu prawa autorskiego przy jednoczesnym jego funkcjonalnym dostosowaniu do nowych technologii, bez tworzenia odrębnej kategorii twórczości sztucznej inteligencji.
Autor
Ewa Janik-Dybaś
Autorka jest radcą prawnym, prowadzi Kancelarię Radcy Prawnego w Gorlicach, specjalizuje się w obszarze prawa gospodarczego, prawa autorskiego i restrukturyzacyjnego.